Trudno się opędzić
Trudno się opędzić myśli, co by było, gdyby... Gdyby Rodakowski zaszczepił był wówczas Szkole swoją kulturę, wiedzę i świadomość; niektóre swoje poglądy na malarstwo. Twierdził przecie, że w malarstwie ^pomysł sam nie wystarcza, musi on mieć istotę sztuki plastycznej. Inaczej-każdy poeta byłby malarzem... Wielkim artystą - tylko ten umysł, któremu się świat stroną malowniczą, obrazową przedstawia, który czuje odcienie tak głębokie a tak subtelne, że dla, nich ton za mało, a słowo za dużo ma precyzji... Więc nie głęboka filozoficzna abstrakcja, nie nauka i wierność historyczna, nie poszukiwania archeologiczne i stanowisko patriotyczne lub humanitarne stanowią wartość geniuszu artystycznego, lecz właśnie ta, formą i kolorem do nas przemawiająca potęga, która nas wzrusza... Toteż wszystkie anachronizmy wielkich mistrzów są prawdziwsze niż dowiedzione dokładności naszego czasu... Wykonanie i myśl artystyczna są tak złączone w sztuce plastycznej, że ich rozdzielić absolutnie niepodobna... Cóż by Perugino robił z techniką Rubensa lub Rembrandt z techniką Fra Angelica? Technika to jest wpływ bezpośredni uczucia malarza, najwłaściwsza istota artystycznego uzdolnienia, nieodłączna od twórczości ducha." < 'o słowo, to kamyk do ogródka matejkowców, to zarazem okno na istotne zagadnienia sztuki. A pamiętajmy jeszcze, co pisał Witkiewicz: ?Pan Ro-dakowski swoją jasnością, zdolnością współczuwania każdemu, swoją wytwornością i wysoką czcią dla sztuki dałby dużo szkole.
| |