Jedno jest pewne. Jakiekolwiek byśmy przeprowadzali analogie między dwoma pokoleniami, mogą to być tylko analogie. Nie będzie powtórzeń. Nie ma ich w prawdziwej sztuce. I nie ma ostatecznych punktów dojścia - zadowolenia z siebie - stagnacji. Prądy się ścierają i różnicują. Żyjemy, Chodzi o to, żeby z przekonaniem i uczciwie.
A kiedy poszedłem pierwszy raz na wystawę, dwa były bodaj zakupione obrazy: jedno zbożne szkaradzieństwo i jeden patriotyczny knociuch. Mecenas: związek metalowców. Niech żyje zamówienie społeczne... Ekonomiści, za liczydła! Architekci, rzeźbiarze, malarze, do współpracy! Pedagogio, pedagogio artystyczna, do dzieła!
Wygląda to trochę na okrzyki wiecowe, ale zdaje mi się, że istotnie w tych trzech kierunkach otwierają się dziś drogi praktycznego działania. Dalekie drogi. Daleki jeszcze czas, kiedy nie tylko w sztuce potrafimy różnić się mocno a pięknie i nie tylko w nieszczęściu zrozumieć się z drugim człowiekiem łatwo i po prostu. odlewy żeliwne | koszulki |
|